
Rodziny zastępcze niezawodowe i spokrewnione podejmują się czegoś, czego nie da się opisać procedurą ani rozliczyć w żadnym systemie – codziennej odpowiedzialności za dzieci, które przyszły do nich z doświadczeniem straty, chaosu, traumy albo wielokrotnych zmian.
To odpowiedzialność, która zaczyna się od najprostszych rzeczy: bezpieczeństwa, relacji, przewidywalności, a kończy na decyzjach, które mają wpływ na całe życie dziecka.
Jednocześnie są to rodziny, które funkcjonują w systemie pieczy zastępczej pełnym wymagań, terminów i oczekiwań, ale bardzo często pozbawionym jasnych wyjaśnień, spójnych decyzji i realnego wsparcia. System, który zakłada gotowość, odporność i elastyczność, rzadko oferuje przestrzeń na pytania, wątpliwości czy zwykłe ludzkie zmęczenie.
Są to rodziny, które:
- nie mają swojej formalnej reprezentacji,
- nie są objęte ochroną związków zawodowych,
- bardzo często zostają same wobec sprzecznych decyzji instytucji,
- słyszą oczekiwania, ale nie zawsze dostają narzędzia, by im sprostać.
W praktyce oznacza to, że wiele problemów pozostaje „prywatnym kłopotem rodziny”, nawet jeśli ich źródło leży w decyzjach systemowych, braku koordynacji albo niedostosowanych procedurach. Rodziny zbyt często próbują radzić sobie w ciszy z obawy przed konsekwencjami, oceną albo utratą zaufania instytucji.
Program RODZINKI powstał właśnie po to, by stworzyć stabilny punkt oparcia tam, gdzie system przestaje być czytelny. Po to, by rodziny nie musiały wybierać między milczeniem a konfliktem. Po to, by problemy mogły być nazywane, porządkowane i rozwiązywane bez eskalacji, bez publicznego wystawiania rodzin na ryzyko i bez przerzucania odpowiedzialności.
W centrum programu zawsze jest dziecko – jego bezpieczeństwo, stabilność i rozwój – oraz dorośli, którzy realnie ponoszą ciężar opieki. Program RODZINKI nie powstał przeciwko systemowi, ale po to, by pomagać rodzinom w nim funkcjonować i jednocześnie pokazywać, gdzie i dlaczego ten system wymaga zmiany.